|

3 września późnym popołudniem przyjechaliśmy z kolegami VCP siling team nad zalew by przygotowac nasze łódeczki do regat Mistrzostw Warszawy Jachtów Kabinowych i Klasy Omega . (Omega tylko w tytule) Wyjątkowo prognoza co do wiatru w sobotę nie zmieniała się od paru dni 0,5-1,0 a po 15 miało wiać do 1,5 m/s. to bardzo mizernie tak wiec siedząc w tawernie oglądaliśmy filmy o prawdziwym żeglarstwie . Były tez inne atrakcje ;) Sobota , prognoza sprawdza się w 100% Atrakcji ciąg dalszy , czekamy na wiatr. 15.00 jezioro się troszkę pomarszczyło szybkie All-in wygrywa Mario i jedziemy na wodę. Do regat przystąpiło 45 jachtów , najwięcej 11 skippi ale i tyleż samo było jachtów klasy tango. Cztery grupy startowe które sprawnie puszczał po trasie Krzysio Kowalski któremu bardzo dziękujemy. O 16.00 dopiero pierwszy start i kolejny sukces teamu VCP wygrywają pierwszy wyścig na drugim Żandarmeria na trzecim ja czyli LESZCZ CO2. Drugi wyścig pełna mobilizacja i piękny start , ale indywidualny falstart ma APOTEX . Gdy zobaczyłem jak jest nisko pomyślałem ze tez mamy wiec zjazd na linie startu dopiero śmiech kibiców na motorówkach uświadomił nas ze byliśmy w bledzie , potem to już wszystko nam nie pasowało. Wszyscy ostrzej lepiej Prezes przejechał obok nas jak motorówka . Nasz kolega Kamienna twarz pięknie pożeglował na pierwsze miejsce drugi był Michał Bułkin a trzeci uwaga ZANDARMERIA WOJSKOWA z sternikiem Maciejem Polańskim . Kolega Maciej mówił cos na temat swojego żeglowania o rożnych porach dnia i nocy my już o tej porze nie mogliśmy się tak skoncentrować było już po 18. Troszkę zmęczeni nie czekaliśmy na dalsze atrakcje wieczoru tylko szybko do domu. Niedziela , zwarci i gotowi do walki troszkę więcej wiatru 10.00 i pierwszy start Trasa taka sama , pokazało się troszkę chaszczy tu dzież kłody drewna pływające wzdłuż trasy akurat w jej osi trzeba było być bardzo czujnym , najlepiej wiedzą ci co cos złowili. Wyniki w pierwszym wyścigu Oskroben prowadzi ja walczę z PERFORMANCE ale o 2 miejsce ostatecznie wygrałem z Pawłem Szybkowskim na żółtym bolidzie PERFORMANCE. Chłopcy jadą bardzo ostro chyba najostrzej w stawce ale na pełnym musza oddać to co wypiłują na halsówce. Bardzo ważne jest wypośrodkowanie tych ustawień tym bardziej ze trasę Krzysztof Kowalski ustawił z metą na pełnym (bardzo lubię taką metę) . Trzeci wyścig znowu walka z Pawłem tylko Tarnowskim na Vinzer Jeden błąd na halsówce i zbyt wczesna rufa na pełnym kosztowały mnie stratę pierwszej lokaty. Przed sama meta zaczęliśmy jeszcze walkę na zwroty ale było już za późno na takie potyczki natomiast pokazało ile można stracić lub zyskać dopracowując technikę wszystkich manewrów (troszkę dojechaliśmy ;). Ostatni wyścig, liczenie odejmowanie kalkulowanie , wniosek „wygrać , drugi ale Oskroben dwa miejsca za nami” hmm… „Dzięki Paweł” udało się, pojechaliśmy jeden z najlepszych wyścigów w tym sezonie za nami VINZER , Mechanicy i nasz PREZES debiut za sterami „może ci się spodoba Marku”. |