W regatach o Grand Prix Skippi650 dwie imprezy mają najwyższy współczynnik – 1,15. Jedna to Mistrzostwa Polski, które odbędą się w Pucku w dniach 6-8.08.2010, a druga chociaż chronologicznie pierwszą był zakończony w niedzielę (wyborczą) Orvaldi EuroCup 2010 w Berlinie. Pierwszy Eurocup miał miejsce w 2007 r w tym samym miejscu, na jeziorze Wansee pod Berlinem. Jako uczestnik tamtego wydarzenia pamiętam niezbyt sprzyjającą aurę, tzn. zimno, deszcz i wiatr łamiący maszty i wywracający łodzie. Poza tym było oczywiście świetnie, rozegraliśmy 10 wyścigów , a walka o pierwsze miejsca trwała do ostatniego wyścigu. Zwycięzcą pierwszego Eurocup’u została załoga Andrzeja Wegnera reprezentująca Military Saling Team , a konkretnie wojska lądowe. W tym roku zabrakło Andrzeja, temperatura nie spadała poniżej 30 stopni, wiatru było jak na lekarstwo, ale daliśmy radę.
Na starcie stanęło 25 załóg , z czego 11 niemieckich i 14 polskich. W załogach niemieckich było paru zawodników, którzy przeszli podobną drogę jak Podolski i Klose, dzięki czemu nikt nie miał problemów z komunikacją. Po stronie polskiej wystąpili wszyscy, którzy walczą o jak najlepsze pozycje w rankingu. Komisja robiła wszystko, żeby rozegrać jak najwięcej wyścigów, udało się w sobotę przeprowadzić cztery biegi, które były podstawą klasyfikacji. Wygrała załoga poznańska Arfido przed załogą Pawła Tarnowskiego i Kasi Tylińskiej. Kasia miała super załogantów w osobach Pawła Przybylskiego i Irka Kamińskiego. Na miejscach 4 i 5-m zameldowały się załogi Pawła Oskroby i Michała Leszczyńskiego. Pierwszą szóstkę zamyka załoga Eryka Witzmanna, który od pierwszych regat na Zalewie Zegrzyńskim ściga się z nami i z regat na regaty prezentuje coraz lepszą formę. Załoga Eryka jest sponsorowana przez sponsora głównego związku klasy Skippi650 p.Piotra Orvaldiego. Organizacja regat była znakomita, klub SV03, założony w 1903 roku, jako gospodarz imprezy zrobił wszystko, aby uczestnicy rozjechali się do domów zadowoleni. Wspomagający w organizacji imprezy sąsiadujący klub VaG zaprosił wszystkich uczestników w piątek na regata party , gdzie można było się posilić, porozmawiać i miło spędzić upalny wieczór. W związku z rosnącą liczbą łódek naszej klasy w Niemczech w tym sezonie przewidziano trzy imprezy, ale nie wykluczone, że w przyszłym sezonie dołożymy kolejną, ponieważ inne kluby niemieckie wyraziły gotowość do organizacji regat w sezonie 2011. Tak się przypadkiem dobrze złożyło, że siedziba klubu SV03 jest blisko Ambasady RP, gdzie mogliśmy w niedzielę spełnić swój obywatelski obowiązek. Artur Ceran
|