Jeśli przyjmiemy, że pierwszym sezonem regatowym klasy Skippi650 był rok 2002 , to właśnie zakończył się siódmy , kolejny sezon i jak na razie (odpukać) klasa jest na fali wznoszącej. Bowiem jak inaczej zinterpretować fakt, że do głównej tegorocznej imprezy Orvaldi Euro Cup zgłosiło się 32 załogi z pięciu państw (Polska, Niemcy, Austria, Ukraina, Łotwa) , że rozgrywamy 12-13 imprez w sezonie ze średnią frekwencją 14 – 17 łódek, że co cieszy mnie najbardziej przybywa młodych zawodników, młodszych od moich synów, a wiadomo młodzież przyszłością narodui mógłbym tak wyliczać jeszcze długo, gdyby nie wrodzona skromność i objawy, które trzeba odpowiednio wcześnie dostrzec, zdiagnozować i opracować program ochronny. Żadnych analogii nie będę przytaczał (giełda, finanse, kredyty czy inne), ale jak to w sporcie trudniej obronić wysoką pozycję niż ją zdobyć, można też watek biblijny wtrącić, po siedmiu latach tłustych… itd. .
Sezon 2008 będziemywspominać z powodu m.in. dwóch znakomitych imprez w Pucku : Spray Cup i Orvaldi Euro Cup. Pomysł, żeby spiąć w czasie obie imprezy był strzałęm w dziesiątkę, bo i koszty transportu (jeden wyjazd) i mozliwość urlopu od weekendu do weekendu i treningowo i towarzysko i pod kazdym innym wzgledem.Nie byłem wcześniej zbytnim entuzjastą ścigania się na morzu na Skippich, ale po tym sezonie uważam, że nigdzie nie było tak fajnie jak w Pucku.
Sezon 2008 był wyjątkowy... Nie tylko dlatego, że nie było już załogi kobiecej, ale dlatego, że załoga kobieca szykuje zwarte szeregi. Powiększa nam się grono...
Właśnie w 2008 roku urodziły się IGA i ZUZA. Dwie nowe miłośniczki żeglarstwa. W sumie nie powinno się im prorokować, bo może będą chciały jeżdźić konno... Ale skoro jeden i drugi tatuś oraz obie mamusie żeglarstwo mają we krwi to cóż biednym pozostało.. pokochać wodę, i za jakiś czas ruszyć po tafli...
My dwie świeżo upieczone mamy – Amelia Dybowska i Basia Strzyżewska - znane gronu miłośników Skippi chciałyśmy przedstawić nasze pociechy, abyście pamiętali, że to one zawojują wody lądowe, śródlądowe i morskie... szybciej niż Wam się wydaje!
W jeden z najładniejszych weekend’ów tego lata flota Skippich przyjechała do Węgorzewa, gdzie nad jez.Święcajty miałą się odbyć najważniejsza impreza, albo jedna z najważniejszych, czyli Mistrzostwa Polski. Zawody te , rozgrywane po raz siódmy (tak, tak) zgromadziły 24 łódki, z czego ostatecznie wystartowało 23 .
W dniach 28-29 czerwca odbyły się regaty „Spray Cup”.
Nasza świetnie rozwijająca się klasa stawiła się w Pucku w liczbie 22 okrętów. Na „Orvaldi Euro Cup” prawdopodobnie padnie rekord (ponad 30 łódek reprezentujących kilka krajów), czas pomyśleć o zrobieniu ze skippi650 klasy międzynarodowej. W pobliskim Sopocie odbywają się właśnie Mistrzostwa Świata w klasie Micro i startuje tam 45 jachtów, potencjał mamy podobny.
foto:Waldemar Heflich
Puck to fantastyczne miejsce do ścigania: wygodny port jachtowy, warsztat i restauracje oraz gościnność Janusza Matzkena, człowieka, który od dawna wie czego potrzebują żeglarze regatowi. Organizatorem regat i główny sponsorem była firma Spray reprezentowana przez naszego kolegę Waldka Sałatę, sponsorami były też firmy Jartel, Inel oraz Gone – dziękujemy za zorganizowanie wspaniałej imprezy na pięknym akwenie.